wtorek, 21 kwietnia 2015

161. Niedziela dla włosów (14) - żel aloesowy + olej


Hej! :) Ostatni post z tej serii pojawił się w lutym - klik. Od tego czasu albo nie robiłam z włosami nic szczególnego, albo nie miałam okazji do uwiecznienia swoich poczynań. Postanowiłam się wreszcie zmobilizować i pokazać Wam efekty po zabiegu, który stosowałam już kilkukrotnie - olejowaniu na żel aloesowy. :) Jak dokładnie wygląda cały proces i jakie efekty uzyskuję na włosach? Zapraszam. :)





Podwieczór, około godziny 18:30 włosy dokładnie rozczesałam za pomocą Tangle Teezera i zwilżyłam wodą. Następnie naniosłam na nie cztery duże grochy żelu aloesowego Gorvita i znów delikatnie przeczesałam pasma tak, aby rozprowadzić kosmetyk dokładnie na włosach. Na koniec nałożyłam olej lniany zmieszany z olejem z awokado, związałam koczek - ślimaczek i przetrzymałam około 3 godziny.

Podczas wieczornej kąpieli włosy umyłam szamponem do włosów zniszczonych z Yves Rocher. Już wtedy były bardzo miękkie i ciężkie. Bałam się, że ich nie domyłam. ;) Na wszelki wypadek długość przejechałam jeszcze raz mniejszą ilością szamponu rozcieńczoną z wodą, a następnie w pasma wmasowałam maskę Biovax - Trzy oleje, którą wychwalałam o tutaj - klik. Było już dość późno, więc po wyjściu z łazienki szybko wtarłam wcierkę, zabezpieczyłam końcówki i zaczęłam suszyć ciepłym nawiewem. W zasadzie tylko włosy przy skórze głowy można było nazwać suchymi - reszta diabelsko długo nie chciała puścić wilgoci, zostawiłam je więc takie na wpół mokre i zajęłam się innymi sprawami.





Zdjęcia wykonane dnia następnego. :)

Włosy są mięciutkie w dotyku, dociążone, ale nieobciążone przy skalpie. Po kilkunastu godzinach w koczku ślimaczku końcówki nabrały typowego dla siebie szału, przez co całość wygląda... cóż, dziwnie :) Najważniejsze, że nie pojawił się na nich puch i właśnie to cieszy mnie najbardziej. Myślę, że olejowanie na Gorvitę na stałe zagości w moim pielęgnacyjnym rytuale - nie zajmuje dużo więcej czasu, niż tradycyjne nakładanie oleju, a daje efekt wow. :) Dawno nie miałam tak błyszczących włosów. :) Zdjęcia wykonane bez lampy, w świetle dziennym.






Zostawiam Wam jeszcze kilka zdjęć - odkąd stałam się prawdziwie wyzwoloną, niezależną kobietą z własnym selfie-takerem mogę cykać i cykać, bez konieczności maltretowania Kochanego albo kombinacji z samowyzwalaczem. Cudowny sprzęt, naprawdę. :D 






Jak podoba Wam się efekt? Używacie żelu aloesowego na włosach? :)
Ściskam cieplutko! 


Zajrzyj też tutaj! :)





Bijum w SocialMedia:

77 komentarzy:

  1. O matko! Twoje włosy tryskają zdrowiem! zachowam dla siebie cenne wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę powodzenia w Twojej walce! :)

      Usuń
  2. Mam ochotę Ci je zabrać. Wrr.

    A jaki to masz selfie -taker? :D Moja lustrzana sama nie chce robić fot :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki pilocik mały, wpisz sobie w google pilot do i model swojej lustrzanki, na pewno będzie :)

      Usuń
  3. Piękne te twoje włoski ;) muszę wypróbować ten żel ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomniałaś mi że dawno nie olejowałam włosów, ale w ten sposób nigdy tego bie robiłam! :o

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz piękne włosy, a i nie tylko :) żel aloesowy lubię na buzię, na włosy nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarz również używam i baardzo lubię. :) Dziękuję!

      Usuń
  6. Uwielbiam Twoje włosiska <3 Muszę popatrzeć w aptekach za tym żelem, bo bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drugie zdjęcie- idzie a kontaktowe <3 jaaakie cudne włosy, co się nie chwaliłaś? Pięknie wyglądają i aż krzyczą, że im dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, dorobiłam się nowej profilówki u Gumi <3

      Usuń
  8. jesteś śliczna ! Urzełka mnie Twoja naturalność na pierwszym zdjęciu *_* a włosy do pozazdroszczenia ahhhh ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuuję pięknie za miłe słowa :)

      Usuń
  9. Uwielbiam ten żel :) I olej na to :) Włosy są potem takie ciężkie i mięsiste, ale nieobciążone :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam tego żelu do twarzy i ciała! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarzy i na mojej oparzonej stopie takżę spisuje się świetnie! :)

      Usuń
    2. Jest też idealny na podrażnienia po goleniu i poparzenia słoneczne, w ogóle super produkt! :) Niestety szybko się kończy ;)

      Usuń
    3. Widzę, że kochamy go tak samo mocno! :D

      Usuń
  11. Taki cynamonowy kolor się wydaje :) Apetyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z nim nie robiłam xD Ja już naprawdę nie wiem, jakie one są :D

      Usuń
  12. Przepięknie kochana! :) Ty olejujesz na żel aloesowy, a ja na kallosa aloe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam. :D aloesowo nam :)

      Usuń
  13. lubie takie mieszanki na włosy a włosiska masz boskie

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie mogę dostać taki żel? Efekt jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go w aptece za 10 zł :)

      Usuń
  15. Świetnie wyglądają ! też chyba wypróbuje olejowanie na ten żel ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz jedne z piękniejszych włosów blogosfery:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię na żel aloesowy nakładać olej oj bardzo lubię :-) masz śliczne włosy:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedzialam, ze zel aloesowy mozna kupic:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze, to można. :D

      Usuń
    2. a gdzie, jeśli można wiedzieć? :D

      Usuń
    3. Swój egzemplarz dorwałam w aptece :)

      Usuń
  19. Wyglądają na dociążone ale na pewno nie przeciążone :) piękne !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja aktualnie olejuję na sok z aloesu, więc prawie to samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, podobnie :) Soku nigdy nie miałam, miałam tylko ekstrakt z ZSK, ale to też w sumie podobnie, tylko zatężony i do picia się nie nadający :D

      Usuń
  21. Żelu jeszcze nie miałam okazji używać, ale kto wie :D . Musi ładnie pachnieć ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to nie ma zapachu albo jest bardzo lekko wyczuwalny ;)

      Usuń
  22. Co Ty chcesz od tych koncowek :D!? Wlosy wygladaja mega, podobnie, jak i Ty Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnialam zapytac, o co chodzi z tym selfie-takerem :D?

      Usuń
    2. No takie postrzelone są! :D Dziękuję pięknie! <3

      A selfie taker to taki malutki pilocik, który wyzwala migawkę w aparacie i dzięki niemu można cykać zdjęcia. :) Wszystkie z tego posta są z nim zrobione, na jednym, na którym mam rękę na głowie widać takie małe czarne w dłoni, to właśnie on :)

      Usuń
  23. Jesteś śliczna, a Twoje włosy *.*

    OdpowiedzUsuń
  24. Nowy komentarz tutaj: http://bubijum.blogspot.com/2015/02/137-piec-przeomowych-krokow-na-mojej.html
    Przepraszam, że piszę tu, ale pomyślałam, że może tam już nie zaglądasz tak często, a bardzo zależy mi na odpowiedzi. :)
    Dziękuję i pozdrawiam, Sandra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie nowe komentarze przychodzą mi na maila, ale bardzo się cieszę, że zaglądasz i komentujesz! :) Dziękuję! :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Czaiłam się na niego już chyba z rok! :D

      Usuń
  26. Wyjątkowo pięknie wyglądasz teraz :) promieniejesz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękne!!!!! Aloes stosowałam tylko ten domowy, wyhodowany, wyczekany:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zazdroszczę, tez bym taki chciała! :D Kiedyś sobie wypieszczę takiego, a co! :D

      Usuń
  28. bardzo ladne wlosy, no i ten skret! Cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Choć skrętem tych oszołomów na pewno bym nie nazwała :D

      Usuń
  29. Hej! Zupełnie przez przypadek wpadłam na Twojego bloga dzisiaj i od razu zauważyłam że mamy chyba identyczne włosy, do tego również mam zielone oczy i podobną urodę - tym chętniej przejrzałam Twoje wpisy pod kątem pielęgnacji:) co prawda nie mam tak zdrowych włosów jak Ty, ponieważ nie cierpię samej czynności olejowania, ale staram się z tym walczyć. Ciekawi mnie mocno ten żel aloesowy, mogłabyś napisać gdzie go kupiłaś? Bo widzę że podobne kosmetyki nam służą, a nawet że mamy identyczną historię sprzed włosomaniactwa:D kto wie, może jesteś moją włosową siostrą? ;)
    Pozdrawiam serdecznie, Ewelina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ewelinko! :) Żel aloesowy kupiłam w aptece. Jeśli masz chwilkę i taką chęć oraz możliwość, podeślij mi proszę kilka zdjęć swoich włosków na maila, jestem szalenie ciekawa swojej potencjalnej włosowej siostry! :)

      Usuń
    2. Jasne, muszę tylko przejrzeć moje zdjęcia bo nie prowadzę jakiejś systematycznej dokumentacji stanu moich włosów:)

      Usuń
    3. Super, czekam w takim razie! :)

      Usuń
  30. Łał! Włosy idealne ! Cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale masz cudowne włosy ! Idealne !

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakie piękne włosy <3 Nie mogę się napatrzeć :D
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! To ogromna nagroda i motywacja! :) Bardzo proszę - jeśli komentujesz jako Anonim, podpisz się. Fajnie wiedzieć, kto poświęca mi czas na zostawienie po sobie paru słów. :)

Na pytania odpowiadam bezpośrednio pod postami. Jeśli zależy Ci na szybkiej odpowiedzi - pisz śmiało na bubijum@gmail.com! :)



Komentarze służące tylko reklamie są usuwane. Wklejanie linków jest zbędne.

Linkin